Zbliża się druga tura wyborów na prezydenta RP. Nigdy nie sądziłem, że czas ten dostarczy mi tyle rozrywki i uśmiechu. Jednak nie mówię tutaj o obietnicach Komorowskiego i Dudy, bo oni są tylko politykami, a każdy polityk żyje z tego, że coś obieca, aby coś otrzymać. Specyfika demokracji polega na tym, że zawsze mniej więcej połowie będzie coś pasowało, a druga połowa będzie żyła w wielkim niezadowoleniu. W żadnym wypadku nie jest możliwa sytuacja, w której sto procent społeczeństwa będzie zadowolona. Jednak nie o demokracji i kandydatach będę pisał w dalszej kolejności. Wcześniej wspomnianej rozrywki dostarczają mi ludzie w podobnym wieku do mnie. Najśmieszniejsza ze wszystkich grup. Są to ludzie, którzy nie potrafią wymienić sąsiadów Polski, ale wiedzą i KRZYCZĄ o tym, że gdy taki i owaki przejmie władze to "bedziemy mósieli pujść na wojnę z Rosja." Dla jasności. Nie będę w tym poście przedstawiał swoich upodobań politycznych. Wracając do opisywanych moich super kolegów i koleżanek. Są to zwykli imbecyle powtarzający to co usłyszą od silniejszych jednostek. Nie mają oni swojego zdania. Mózg zamiast do myślenia służy im do wypełnienia bańki, którą mogą uderzyć w ścianę. Cały ich komizm polega na tym, że prześcigają się oni w uczestniczeniu w wydarzeniach na portalach społecznościowych popierających/przeciwko danemu kandydatowi. Jakże śmieszna jest sytuacja, gdy nagle na tydzień przed wyborami 3/4 społeczeństwa staje się politykami i wie, jak uzdrowić ten kraj. Nie umie się taki nauczyć na kartkówkę z matematyki, ale jak najbardziej wie, że wybranie Komorowskiego na prezydenta to będzie "pogłembianie kryzysu i tragicznej sytółacji Polski". Ci są śmieszni, ale najgorsi są Ci, którzy mając swoje zdanie nawet nie próbują wysłuchać tego co mówi do nich ktoś inny. Paradoks całej sytuacji polega na tym, że osoby te chwalą się, że oglądają niezależne media, są obiektywne i wiedzą jak jest naprawdę. CZŁOWIEKU jak Ty możesz mówić, że jesteś obiektywny skoro nie potrafisz posłuchać ze zrozumieniem i przemyśleć tego co mówi do Ciebie druga osoba. Żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał. Ja nie jestem przeciwnikiem wyrażania swoich opinii. Jestem przeciwnikiem wypowiadania się na tematy, na które nie mamy blade pojęcia oraz jestem przeciwnikiem narzucania innym swojej decyzji próbując działać w ten sposób kształcąco na opnie innych. Podsumowując Kolego i Koleżanko, jeśli piszesz, że Duda czy też Komorowski jest lepszy, bo "tralalala" to proszę Cię, aby te "tralalala" było poparte naprawdę sensownym argumentem i oczywiście jeżeli ktoś inny odpisze Ci na Twój post to zamiast rzucać w niego obelgami, bo ma inne zdanie, przeczytaj ze zrozumieniem to co napisał. Dzięki temu cała ta szopka będzie miała jakieś plusy - staniemy się troszkę bardziej obiektywni, a to BARDZO ważne.